Planowanie listy świątecznych prezentów – lista do druku

W zeszłym roku pojawił się na blogu wpis dotyczący planowania listy prezentów. Przygotowałam nawet listę do druku. Jeśli komuś podoba się bardziej zeszłoroczna lista to zapraszam TUTAJ.

W tym roku postanowiłam przygotować nową listę i poszukać dla Was miejsc, gdzie możecie kupić taniej prezenty dla najbliższych.

Październik i Listopad to miesiące, kiedy sklepy, wraz z kobiecymi magazynami, przygotowują różne akcje weekendowe, podczas których zrobimy tańsze zakupy.

Listopad już się kończy i za nami również jest Black Friday a nawet cały weekend. Do Świąt został0 już 3,5 tygodnia, czy w takim razie znajdziemy jeszcze jakieś promocje z których warto skorzystać? Zobaczcie co dla Was znalazłam:

ps. post nie jest reklamą żadnego ze sklepów

CYBER MONDAY

Wypada w tym roku 30 listopada i jest to kolejny dzień po czarnym piątku, w którym możemy skorzystać ze zniżek. Cyber Monday dotyczy jednak tylko zniżek w sklepach internetowych. Pomysł jest oczywiście z Ameryki, Polacy również go wykorzystuję i w naszych sklepach tego dnia też znajdziemy ciekawe oferty.

 

rabatyrabaty

http://www.rabatyrabaty.pl/

DZIEŃ DARMOWEJ DOSTAWY

Jak co roku 1 grudnia organizowany jest dzień darmowej dostawy. Głównym celem akcji jest zachęcenie jak największej liczby osób do zrobienia zakupów w sieci (jako alternatywy dla odwiedzania tradycyjnych sklepów). Darmowa dostawa dobrze przemawia do osób, które do tej pory nie zamawiały w sieci, ale również dodatkowo zachęca dotychczasowych e-klientów do ponownych zakupów.

 

DZIEN_DARMOWEJ_DOSTAWY

https://www.dziendarmowejdostawy.pl

 

Pełną listę sklepów biorących udział w akcji znajdziecie na stronie akcji. Bez względu co kupimy i ile produktów kupimy w danym sklepie nie zapłacimy za przesyłkę, co jest dużą oszczędnością.

RATY 0% NA ALLEGRO

Co kilka miesięcy Allegro wprowadza możliwość zakupu przedmiotów na raty. Do 9 grudnia możemy kupować przedmioty w 10 nieoprocentowanych ratach.

 

allegro_raty_0

http://poznaj.allegro.pl

Sama często korzystam z rat na Allegro. Bankiem, który obsługuje sklep jest Alior Bank. Jestem zadowolona z obsługi i polecam, szczególnie teraz, gdy nie ponosi się kosztów kredytu.

 APLIKACJE NA TELEFON

Zachęcam Was do ściągnięcia kilku aplikacji dzięki którym dowiecie sie o najbliższych promocjach w Waszym mieście.

BLIX

Korzystam z tej aplikacji już kilka miesięcy, mam dostęp do wszystkich gazetek sieci handlowych. Aplikacja informuje czasem o konkursach, zniżkach, dostępne są kupony zniżkowy do sieci gastronomicznych.

blix_aplikacja_1-tile

QPONY

Aplikacja, która łączy w sobie dwie informacje. Znajdziemy tam gazetki sieci handlowych oraz kupony zniżkowe, które obowiązują w sklepach w naszym mieście.

qpony_apikacja_1-tile

STRONY INTERNETOWE

Od kilku lat korzystam ze strony Darmolandia.plZnajdziecie tam informacje na temat aktualnych promocjach, darmowych ofertach, dodatkach do gazet oraz kupony rabatowe.

 

darmolandia

 

Na tej stronie znajdziecie obowiązujące kody zniżkowe, które użyjecie podczas robienia zakupów w sklepach internetowych.

 

kody_Rabatowe

Poniżej znajdziecie listę do druku, którą przygotowałam w tym roku. Mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu :)

 

lista_prezentow_perfekcyjnawdomu2

ŚCIĄGNIJ

A może Wy polecicie mi strony na których szukacie promocji albo wiecie o akcji promocyjnej, która będzie w najbliższym czasie :)


Gadżet z którego ciągle korzystam – Power Bank

To już ostatni post z serii testów urządzeń Smart On The Go. Wcześniej mogliście poczytać o Ładowarce ściennej  oraz Ładowarce samochodowej.

Dzisiaj pokażę Wam kolejny sprzęt, jakim jest Power Bank GL301. Bardzo lubię gadżety, które ułatwiają mi pracę. Czasem bywa tak, że mam wyjazdy służbowe, spotkania dotyczące bloga. Nie zawsze mam gdzie naładować telefon. Korzystam z gniazdek w pociągach, w kawiarniach, ale to nie zawsze starcza. Telefon potrafił rozładować się w środku dnia, gdy akurat idę na spotkanie i nie mam możliwości skontaktowania się z kimkolwiek.

Teraz dzięki urządzeniu jakim jest Power Bank jestem spokojna.

Urządzenie jest niewielkie – jego wymiary to 111 x 77 x 24 mm, a waga to tylko 260g.  Dodatkowo sprzęt wygląda bardzo elegancko.

 

 

Dzięki pojemności 10400 mAh/38,48Wh, może naładować do pełna tablet dwukrotnie, a mniejsze urządzenia, takie jak telefon, 6-8 razy.

Urządzenie do pełna ładuje się ok. 12 godzin.

 

 

Power Bank GL301 jest odpowiednie do: iPhonów, iPadów, telefonów z systemem Android i większości urządzeń z wejściem USB np. aparatów cyfrowych, kamer, odtwarzaczy MP3, tabletów, smartfonów. Czyli do wszystkich urządzeń, których używamy na codzień.

Jego koszt to ok. 120 zł, ale uważam, że warto wydać takie pieniądze i mieć taki sprzęt w domu. Ja jestem zadowolona. Jeśli jadę pociągiem korzystam z Power Banku. Jeśli ruszam w trasę samochodem, mam pod ręką ładowarkę samochodową GP.

 

*wpis sponsorowany przy współpracy ze Streetcom

 


Góra prania i prasowania – szykuję się na przyjście córki

Body, śpioszki, kocyki, pościel, śpiworki dla córki kupione. Pierwsze pranie w zwykłym proszku zrobione. Teraz przyszedł czas na porządne wypranie ich w proszku dla dzieci i wyprasowanie. Zaczęłam już w tym tygodniu, z uwagi na to, że mam coraz mniej siły, a lubię mieć wszystko wcześniej przygotowane.

 

 

O ile pranie mnie nie przeraża – wrzucam do pralki, wybieram program i dodaję odpowiednią ilość płynu do prania, tak prasowanie – to jest coś czego nie lubię i pisałam o tym na blogu wielokrotnie :)

Moim zdaniem prasowanie ułatwia nam dobre żelazko. Jest zdecydowana różnica pomiędzy żelazkiem za 79 zł z dyskontu, a porządnym, markowym żelazkiem za kilkaset złotych. Do tej pory byłam w miarę zadowolona z żelazek, które używałam, testowałam na blogu. Ostatnie, które nabyłam jest moim zdaniem strasznie głośne, a to jest duży minus. Lubię prasować i oglądać w tym samym czasie telewizję, a prasując moim starym żelazkiem nie było to do końca możliwe. Jest to dla mnie tak bardzo uciążliwe, że marzyłam o tym, by je zmienić.

Chodząc w sklepie, między półkami z żelazkami, coraz częściej zwracałam uwagę na żelazka z generatorem pary. Jednak odstraszała mnie ich cena i nie bardzo wierzyłam w to, że są lepsze od zwykłego żelazka, które używam do tej pory. Moje przecież prasuje, mąż jest zadowolony, gdy w szafie wisi stos świeżo uprasowanych koszul :) – czego można wymagać więcej od żelazka?

Dwa tygodnie temu odezwała się do mnie firma, która jest dystrybutorem żelazek Ariete. Zaproponowali mi test żelazka Ariete Duetto model 6437. Poczytałam trochę na jego temat, zauważyłam, że jest to żelazko z generatorem pary, z funkcją 2w1, do tego w ładnych kolorach. Zgodziłam się bardzo szybko na test. Przekonały mnie dwie rzeczy: po pierwsze nigdy nie używałam takiego żelazka, a po drugie stos ubranek dla małej córki czeka na wyprasowanie. Może żelazko zdziała cuda i przyspieszy pracę? Zobaczymy.

 

 

Na co starałam się zwrócić uwagę przeprowadzając test żelazka Ariete Duetto 6437?

  • na gabaryty żelazka – czy jest ciężkie, ile miejsca zajmuje na desce do prasowania i w szafie,
  • dokładność prasowania,
  • porównanie ilości pary zwykłego żelazka z żelazkiem Ariete.

 

Zawsze wydawało mi się, że żelazka z generatorem pary zajmują dużo miejsca i są ciężkie. Żelazko, które otrzymałam do testów zajmuje powierzchnię ok. 35 x 22 x 25 cm. Całość waży ok. 6kg, ale nie jest to odczuwalne podczas przenoszenia żelazka. Generator pary możemy przenieść w jednej ręce, a żelazko w drugiej. 

 

 

Przed uruchomieniem żelazka zalecam każdemu, by dokładnie przeczytał instrukcję, w której znajdują się informacje dotyczące tego na co zwrócić uwagę, jak wykorzystać wszystkie funkcje żelazka i co najważniejsze – czego nie stosować.

Ariete Duetto 6437 wyposażone jest w lampkę gotowości pary, włącznik bojlera, pokrętło pary oraz włącznik żelazka. Wszystkie te elementy muszą ze sobą współgrać, trzeba je po kolei włączyć, by osiągnąć największą moc żelazka. Trzeba jeszcze ustawić kilka elementów na żelazku i gotowe. Brzmi to skomplikowanie, ale tak nie jest. Tylko pierwsze jego uruchomienie musimy wykonać krok po kroku z instrukcją, potem robimy to z pamięci.

 

 

Aby woda zagotowała się w stacji i żelazko było gotowe do działania trzeba odczekać ok. 3 minuty i zaczynamy prasowanie.

Moje pierwsze wrażenia po prasowaniu żelazkiem Ariete były tak pozytywne, że doszłam do wniosku, że nie zamienię go na żadne inne. Nie chcę już prasować zwykłym żelazkiem.

Moc żelazka to 2400 watt, czyli tyle co zwykłe żelazko, ale ciśnienie to aż 6 barów, wyrzut pary 330g/min, to dużo porównując z moim poprzednim żelazkiem, które miało 65 g/min. Ostatnia informacja podana w liczbach niewiele mi mówi, ale możecie mi wierzyć na słowo, że ilość pary jaka wydobywa się z żelazka jest bardzo duża. Jest jej tyle, że wystarczy tylko jedno przeciągnięcie żelazka po ubraniu, by było wyprasowane i nie trzeba tej czynności powtarzać, co zdarza mi się stosując zwykłe żelazko. Żelazko doskonale radzi sobie z ubraniami wykonanymi z lnu, który jak każdy z nas wie jest trudny do prasowania.

 

 

Mogę śmiało stwierdzić, że używanie żelazka Ariete Duetto 6437 skraca czas prasowania.

Czytałam, że zaleca się, by każde ubranka niemowlęce prasować (najlepiej z dwóch stron), by mieć pewność, że zabijemy wszystkie bakterie i zarazki.  Zrobienie tego z żelazkiem Ariete nie będzie trudne. Ubranka są małe, ale moc żelazka jest na tyle duża, że wystarczy jedno pociągnięcie i ubranka będą wyprasowane i bez bakterii.

 

 

Co zrobić, gdy nie mamy tyle czasu, by poczekać aż woda w stacji bazowej sie zagotuje?

Co zrobić, gdy chcemy wyprasować tylko jedną koszulę, bo spieszymy się na ważne spotkanie?

Czy chce nam się wyciągać całą stację generatora pary?

Z żelazkiem Ariete Duetto 6437 to nie jest problem. Model ten, w odróżnieniu od innych żelazek dostępnym na rynku, to model 2w1. Możemy go używać z generatorem pary, a jeśli chcemy, możemy używać tylko żelazka i prasować jak do tej pory.

Wystarczy tylko wypiąć kable z generatora pary, połączyć je i prasujemy lekkim, zwykłym żelazkiem z mocą 1400 watt, czyli takiego sprzętu, które każdy z nas posiada w domu.

 

 

Pozostałe, ważne cechy żelazka, które są jego plusami:

  • możliwość prasowania w pionie, dzięki której wyprasujemy wiszące firanki,
  • stopa ceramiczna, odporna na zarysowania guzików lub suwaków,
  • przycisk pary znajduje się pod rączką, a nie na niej – ułatwia to prasowanie,
  • długi przewód – 3,2 m
  • system anti-calc, dzięki której nie osadzi nam się kamień wewnątrz urządzenia,
  • możliwość prasowania na sucho, bez użycia pary,
  • funkcja samoczyszczenia, dzięki której utrzymamy żelazko w idealnej czystości.

 

 

Minusy żelazka:

  • cena,
  • brak automatycznego wyłączania się żelazka, dla tych, którym zdarza się zostawić żelazko włączone i wyjść z domu,
  • tylko jedna wersja kolorystyczna :)

 

Co do wersji kolorystycznej to w ofercie firmy znajdziemy inny model Ariete Duetto Bianco w kolorze niebiesko – białym. Bardziej stonowanym :) Jest to niższy model, również 2w1, ale z mniejszą ilością funkcji i słabszy jeśli chodzi o wyrzut pary.

 

ariette_duetto_bianco

 

Jedyne do czego mogę się przyczepić, po dwóch tygodniach używania żelazka Ariete Duetto 6437, to jego cena. Kosztuje ok. 1200 zł.

Jednak przeglądając inne tego typu żelazka wiem, że jest najmocniejsze, jeśli chodzi o wyrzut pary. Żelazka droższe w tej klasie, dysponują parą o mocy 120g/min, gdzie Ariete 330g/min. Drugą ważną rzeczą jest to, że mamy do czynienia z żelazkiem 2w1. Kiedy nie chcemy prasować dużo i zależy nam na czasie, odpinamy generator pary i prasujemy lekkim żelazkiem.

Zakup żelazka ze stacją parową jest inwestycją na wiele lat. Przeglądałam komentarze na różnych stronach, na których można kupić żelazko i wszystkie były pozytywne. Najbardziej podobała mi się opinia znaleziona TUTAJ. Klient sklepu używał poprzednie żelazko aż 20 lat – to świadczy o tym, że firma jest solidna i warto wydać pieniądze na produkty firmy Ariete.

 

opinia

 

Żelazko jest aktualnie w promocji, z której możecie skorzystać na nowej, ślicznej stronie producenta. Do każdego zakupu otrzymujemy żelazko turystyczne o wartości ok. 70 zł.

 

poziome 2

http://duetto.ariete.pl/

Przekonałam się do żelazek z generatorem pary. Nie zamieniłabym go na żadne inne, a wcześniej nie byłam chętna do zakupu. Z żelazka Ariette Duetto 6437 korzystam już dwa tygodnie i jestem z niego bardzo zadowolona. Przyspiesza prasowanie, ma dużą moc i dobrze sprawdzi się w domu, gdy pojawi się nasza córeczka. Wtedy podobno dużo się pierze, wszystko prasuje – żelazko pojawiło się w moim domu w idealnym momencie :)

A Wy używacie żelazek z generatorem pary? Co myślicie o takim sprzęcie?

 


DIY: Literki z filcu do pokoju dziecka

Literki można kupić na wielu stronach poświęconych dzieciom i ozdobom do pokoju. Mogłam kupić gotowe, ale postanowiłam zrobić sama i mieć z tego w pewnym sensie satysfakcję :)

Dawno już nic nie szyłam ręcznie, więc być może te, zrobione przeze mnie, do idealnych nie należą, ale z każdą kolejną literką robota szła mi coraz lepiej.

Co potrzebujemy do wykonania literek i jaki to jest koszt?

  • filc, arkusz A4 to koszt 1,99 zł
  • wypełnienie: zwykła wata 100g to koszt 2,49 zł, ja kupilam najtańszą poduszkę z Ikei za 5zł o wymiarze 60×50 cm i po zrobieniu 4 liter została prawie cała i wykorzystam do innych rzeczy,
  • igła i nitka, korzystałam z zestawu nici, które kupilam kiedyś w Biedronce i Jysku. W zupełności starczyły do uszycia 4 literek.

 

Na arkuszu filcu odrysowujemy ołówkiem literkę, którą wcześniej drukujemy. Stron z literami do druku jest mnóstwo np. TUTAJ albo TUTAJ

 

 

Wycinamy nożyczkami. Pamiętajmy, że wycinamy dwie literki na przód i tył :)

 

 

Dobieramy kolorystycznie nitkę do koloru literki i zaczynamy szycie.

 

 

Tak jak pisałam, do wypełnienia użyłam poduszki z Ikei za 5 zł.

 

 

Starajmy się wypełniać literkę równomiernie, na zdjęciu poniżej widać fale, ale wyrównałam je palcami po wykonanej pracy.

 

 

Literki mam już gotowe i chcę, by wisiały na ścianie, nad łóżeczkiem. Zastanawiam się tylko jak je powiesić. Czy na osobnych wstążeczkach, czy na jednym długim sznurku. Póki  nie umieszczę w pokoju wszystkich mebelków tak jakbym chciała, to nie wieszam literek.

 

 

Efekt końcowy pokażę Wam za jakiś czas, zaktualizuję bieżący post, a póki co zdradzę Wam jak nazwiemy naszą małą córeczkę, która przyjdzie na świat za parę tygodni :)


A jak  mają na imię Wasze dzieci? :)

 


Zachowaj najważniejsze momenty w życiu na dłużej

Większość z Was wie, że jestem w ciąży. Ostatnio dużo o tym piszę i czekam już, z niecierpliwością, na przyjście na świat naszej córeczki. Dokładnego terminu porodu nie znam, ale z obliczeń wynika, że zostało nam ok. 5-6 tygodni. Staram się jak najlepiej przygotować do tego momentu, dbam też o to, by zachować chwile, które obecnie z mężem przeżywamy.

Prowadzę Dziennik Ciąży. Staram się wypełniać go regularnie, by córka i cała nasza rodzina miała pamiątkę.

 

 

Co tydzień lub co dwa robimy zdjęcia w takich sposób, by widać było zmieniający się z dnia na dzień brzuch.

 

 

W Dzienniku Ciąży wklejam również zdjęcia USG, pierwsze wyniki badań Beta HCG. Wszystkie te wydruki wykonane są na cienkim papierze, przez co z czasem mogą się zniszczyć lub stracić kolor. Chciałam temu zapobiec i z pomocą przyszła mi firma Atakto.plktóra powinna być Wam bardzo dobrze znana, bo współpracujemy ze sobą już bardzo długo.

Dostałam od firmy Laminator Wallner OL290  oraz folię, a także bardzo dobrej jakości papier do druku. Sprzęt wyróżnia to, że jest płaski, zajmuje mało miejsca na biurku i w szafie. Osiągnięcie odpowiedniej temperatury do pracy zajmuje mu od 3-5 minut.

 

 

Troszkę bałam się obsługi tego urządzenia, ale jak się później okazało się, że mój strach był niepotrzebny. Krok po kroku powiem Wam jak go używać i przekonacie się, że jest to bardzo proste.

Urządzenie podłączamy do prądu i wybieramy opcję laminowania. Posiadam papier do laminowania na ciepło, osobno możecie zakupić papier do laminowania na zimno.

 

 

W czasie, kiedy urządzenie się nagrzewa, wyjmujemy folię i docinamy ją do wielkości zdjęcia, które chcemy zabezpieczyć.

 

 

Wkładamy całość do laminatora i gotowe. Muszę przyznać, że zalaminowane zdjęcia wyglądają bardzo ładnie, kolory są bardziej intensywne. Papier jest błyszczący, dzięki temu dokumenty ciekawie się prezentują.

 

 

Tak zabezpieczone fotografie można teraz wkleić do  albumu i mieć pewność, że nic się z nimi nie stanie. Jedna przestroga! Nie wolno laminować na ciepło zdjęć USG. Do tego przyda się folia do laminowania na zimno. Niestety pierwsza moja próba okazała się fatalna, dobrze, że zalaminowałam zdjęcie USG, które miałam wydrukowane podwójnie.

 

 

Chciałam, by w Dzienniku Ciąży, znalazły się zabezpieczone zdjęcia USG. Mając dobry papier, skserowałam zdjęcia i zalaminowałam na ciepło. Efekt był bardzo dobry, laminowanie nie zniszczyło wydruków USG.

 

 

Papier, który otrzymałam od firmy, idealnie nadaje się do wydruku zdjęć.

 

 

A laminator doskonale je zabezpiecza.

 

 

Warto poświęcić trochę czasu i zachować na dłużej te najważniejsze momenty w naszym życiu.

Przyznam się, że czasem trudno jest mi się zmobilizować, ale gdy widzę efekt i pomyślę, że kiedyś przeczyta to wszystko nasza córka uważam, że warto to robić. Dziennik ciąży się zapełnia, zdjęć z okresu ciąży mam coraz więcej i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa.

 

 

Dziennik Ciąży to koszt ok. 100 zł. Można go zrobić samemu z czystych kartek i zapełnić je tak jak chcemy.

Laminator + papier to koszt 135 zł i kupicie go TUTAJ

Warto też zainwestować w dobrej jakości papier ksero, który kupicie np. TUTAJ

 

Wpis powstał w ramach współpracy z serwisem:

Atakto.pl - wyposażenie biuro
 


Wyprawka dla noworodka + lista do druku

Mam wrażenie, że nadszedł czas, by pomyśleć o porodzie i przygotować się na powitanie córeczki. Co prawda zostało mi jeszcze z 5-6 tygodni, ale wiem, że ten okres minie bardzo szybko.

Zakupy dla małej zaczęłam już jakiś czas temu, ale teraz postanowiłam uporządkować listę rzeczy, która będzie mi potrzebna. Dzięki niej będę wiedziała co jeszcze trzeba kupić i ile pieniędzy na ten cel przeznaczyć.

Mam nadzieję, że któraś z Was skorzysta z mojej listy, oczywiście jestem otwarta na podpowiedzi dziewczyn, które są już mamami i etap kompletowania wyprawki mają za sobą. Może są rzeczy, które się Wam sprawdziły i takie, których zakup był nieudany :)

POKÓJ DZIECKA

Chciałam, by w pokoju córki były rzeczy w kilku kolorach: białym, szarym oraz elementy różu, od którego nie da się uciec.  Podłogę mamy dębową i elementy o takim kolorze również znajdą się w pokoju dziecka.

Dodatki prezentowałam na profilu Instagram, ale dla tych co nie mają konta, pokażę je poniżej.

 

instagram_pokoj_dziecka_dodatki_1

 

Jeszcze nie wiem do czego użyję tego pudełka/organizera ale strasznie mi się spodobało. Zapłaciłam za nie 34 zł i kupiłam je w TK MAXX.

 

instagram_pokoj_dziecka_dodatki_2

 

Planowałam kupić bardziej trwałe pudełka, na dodatek w kolorze szarym, ale ich cena mnie troszkę odstraszyła. W zastępstwie znalazłam te cudowne pudełka w kropki :) Idealne do pokoju dziewczynki. Kupiłam je w Ikei za  15,99 / 2 sztuki zł. LINK

 

instagram_pokoj_dziecka_dodatki_3

 

Kolejną zdobyczą jest pojemnik na zabawki. Szary wymarzony z fajnym napisem. Kupiony w TK Maxx za 59 zł. Kocyk w gwiazdki kupiłam w Milly Vanilly za 33 zł.

 

instagram_pokoj_dziecka_dodatki_4

 

Pompony również znajdą się w pokoju małej. Wiem, że to zbieranina kurzu, ale wystarczy opłukać je pod wodą i wysuszyć. Te na zdjęciu powyżej zrobione są z organzy i pokazywałam Wam tutorial jak je zrobić w tym poście -> Jak zrobić pomponyParę dni temu kupiłam tiul i mam zamiar zrobić porządne pompony z tiulu, bo te nie wyglądają tak okazale jak bym chciała :) Poza tym obiecałam pompony koleżance i muszę je wykonać :)

 

instagram_pokoj_dziecka_dodatki_5

 

Świnka również została kupiona w TK MAXX za 59 zł. Będziemy małej wrzucać 5zł albo zamiast prezentów dziadkowie będą wrzucać pieniądze i będziemy zbierać ;). Na co nie wiem, ale pewnie na szaleństwo podczas wakacji, jak mała podrośnie na tyle, by mogła z tych atrakcji korzystać.

Wracając do wyprawki, bo powyższe przedmioty stanowią element dekoracyjny niż taki, który jest potrzebny małej :)

SPANIE

 

wyprawka_dla_dziecka_spanie

Łóżeczko miało być białe, proste z wyjmowanymi szczebelkami, ale mamy pożyczone w kolorze sosny. Ostatnio jednak okazało się, że ktoś z rodziny męża ma jego łóżeczko w piwnicy. Byliśmy w szoku, że łóżeczko przetrwało, dokładnie jeszcze nie wiemy w jakim jest stanie, ale planujemy je odnowić i pomalować na biało. Moja córka może spać w łóżeczku swojego taty :)

Rożek kupiłam TUTAJ. Póki co tylko jeden, jeśli będzie potrzeba to kupię drugi na zmianę. Do szpitala się przyda, ale nie wiem czy córeczka będzie chciała dalej w nim spać.

Niani elektronicznej jeszcze nie mamy. Wybrany przez nas model to Philips Avent model 560. Najtaniej można go kupić TUTAJ i myślę, że to dobry wybór. Jakich niani elektronicznych Wy używacie i polecacie?

Śpiworki do snu sprawdziły się u moich koleżanek. Taki jak ten ze zdjęcia kupiłam ( TUTAJ ) koleżance w prezencie i była z niego bardzo zadowolona. Sama mam kupionych kilka śpiworków w zależności od wieku dziecka i mam nadzieję, że nam się sprawdzą.

Karuzela do łóżeczka przyda się dla małej. Wybrałam model Fisher Price RainForest. Bardzo lubię tę serię i mamy już bujaczek Fisher Price, ale o tym później. Karuzeli jeszcze nie kupiłam, kosztuje ok. 200 zł. Zastanawiam się nad używanym modelem, jest pełno ogłoszeń w internecie. Warto kupić taki model? A może polecicie mi coś innego?

Nie kupuję ochraniaczy na łóżeczko ani baldachimu. Zastanawiam się nad monitorem oddechu, ale to bardzo kosztowna rzecz. Kocyki już mam i to tyle, że muszę się powstrzymywać przed kupnem kolejnego :) Pościel jest kupiona, ale wiem, że nie będzie nam potrzebne przez dłuższy czas.

PODRÓŻOWANIE / SPACERY

 

wyprawka_dla_dziecka_podrozowanie_spacery

Nad wózkiem zastanawiałam się bardzo długo. Brałam pod uwagę X-landera, ale okazał się ciężki i ze słabą amortyzacją. Podobają mi się również drogie wózki, ale niektóre z nich nie wyglądają na stabilne i uznałam, że nie są dla nas odpowiednie. Będąc raz na zakupach w Smyku natknęliśmy się na promocję wózków i wybraliśmy wózek Bebetto Luca. Zamiast 1500 zł zapłaciliśmy tylko 999 zł :) Jest szary, dokładnie taki jak chciałam. Są nowsze modele wózków Bebetto, zerknijcie, są bardzo ładne.

Fotelik samochodowy Maxi Cosi Citi otrzymaliśmy od naszych znajomych.  Koszt fotelika to 200-500 złWszystko zależy od tego jakim budżetem dysponujemy.

Nasza córka urodzi się pod koniec roku, czyli w okresie zimowym. Potrzebowaliśmy śpiworek do wózka. Kolejna rzecz, którą pożyczyła mi koleżanka. Nasz model to śpiworek z wózka X-lander.

Bardzo chciałabym korzystać z nosideł, niekoniecznie chust, bo wydają mi się trudne do zakładania i wiem, że trzeba się na tym znać, by nie zrobić krzywdy maluszkowi. Nosideł możemy używać dopiero wtedy, kiedy nasze dziecko już siedzi, a chusty od urodzenia. Koleżanka pożyczyła mi nosidło ekologiczne Caboo, które jest alternatywą dla chust. Jego cena jest bardzo wysoka, ale spróbuję go wykorzystać do noszenia córeczki.

Nie otrzymaliśmy do wózka mufki, dlatego też kupiłam ją osobno. Nie kupiłam oryginalnej mufki Bebetto. Wybrałam produkt firmy Sensillo. Za mufkę zapłaciłam w hurtowni ok. 15 zł.

Torba na akcesoria, którą otrzymaliśmy do wózka jest wystarczająca na krótkie spacery. Ostatnio będąc z mamą w TK Maxx znalazłam torbę SoYoung w super cenie – 129 zł. Identyczną można kupić za 399 zł TUTAJSama w sobie nie jest lekka, ale ma mnóstwo przegródek, które z pewnością wykorzystam. Wygląda bardzo ładnie i można ją nosić zamiast zwykłej torebki. Wykorzystam ją jako torbę do szpitala.

Potrzebuję jeszcze kupić parasolkę do wózka. Zabawki do zawieszania w wózku i foteliku już mam. Kombinezony na zimę również są już w naszej szafie i czekają na malutką.

 PIELĘGNACJA I KARMIENIE

 

wyprawka_dla_dziecka_pielegnacja_karmienie

Mieliśmy do wyboru dwie opcje. Wanienkę na stelażu lub opcję komody z wanienką i przewijakiem. Po namyśle zdecydowałam się na komodę do kąpieli firmy CebaKolejna rzecz, którą pożyczyła mi koleżanka. Czy się sprawdzi, myślę że tak, ale okaże się niedługo. Koszt takiej komody do kąpieli to ok. 200 zł.

Tradycyjny przewijak również posiadam, zainstalowałam go na łóżeczku. Przyda się, gdyż komoda do kąpieli zostaje głównie w łazience. Na szczęście jest na kółkach i to na niej będą wszystkie kremy, pieluszki itp., gdy będzie potrzebny przeniosę go do pokoju. Marzył mi się taki przewijak jak ze zdjęcia, w kolorze szarym w gwiazdki lub chmurki, ale dokupiłam okrycia na przewijak w cenie 8 zł za sztukę, właśnie w kolorze szarym :)

Planuję karmić piersią i mam nadzieję, że mi się to uda. Póki co mam w domu laktator Tomme TippeeKorzystacie z manualnych, czy elektronicznych laktatorów?

Zastanawiam się nad poduszką do karmienia. Wiem, że można używać zwykłej poduszki, którą mamy w domu. Ostatnio znalazłam jednak poradnik DIY jak zrobić taką poduszkę i do jej zrobienia chcę namówić siostrę :) Jeśli się uda to poradnik zaprezentuję na blogu. Warto kupić rogal do spania lub poduszkę do karmienia? Nie są to tanie rzeczy dlatego ciągle się zastanawiam.

Zakupiłam też zestaw startowy butelek firmy Avent. Koleżanka poleciła mi stronę, gdzie kupiłam go najtaniej w całym Internecie -> LINKMyślę, że na początek taki zestaw wystarczy.

Jeśli chodzi o kosmetyki to postawiłam na emolienty, tradycyjne opatrunki jałowe i waciki do pielęgnacji dziecka. Mam również w szufladzie chusteczki nawilżane. Kupiłam nowość na rynku, chusteczki firmy Velvet. Jeszcze nie sprawdziłam dokładnie ich składu, ale wiem, że nie zawierają alkoholu, parabenów, silikonów, syntetycznych olejów oraz phenoxyethanolu i szybko znikają ze sklepów. A propos składu produktu, ostatnio natknęłam się na świetną stronę www.srokao.pl, na której autorka umieszcza analizę produktów, kosmetyków dla mam i dzieci. Warto tam zajrzeć, znajdziecie tam analizę chusteczek nawilżanych, emolientów, proszków do prania i wielu innych kosmetyków. Jak się okazuje, te które są tanie i wydawały mi się złe,  są to kosmetyki o bardzo dobrym składzie, które możemy użyć dla naszych dzieci.

ZABAWA

wyprawka_dla_dziecka_zabawki

Leżaczek RainForest firmy FisherPrice został mi pożyczony. Jak tak piszę dla Was ten post to widzę ile rzeczy mamy od znajomych. Jak się okazuje jesteśmy prawie ostatni, wśród znajomych, którym rodzi się w tym roku dziecko :) Tak jak pisałam Wam wcześniej uwielbiam kolekcję RainForest i cieszę się, że ten leżaczek będzie używała moja córka.

Mata edukacyjna RainForest była na mojej liście życzeń. Teściowa podarowała nam inną matę równie fajną z duża ilością zabawek i elementów, które sprawią naszej córeczce radość. Śledźcie mój Instagram, tam pochwalę się jak wygląda nasza mata edukacyjna.

Zakupiłam mojej małej jeden gryzak, zabawki na wózek i do fotelika samochodowego. Moim ostatnim odkryciem są zakupy na stronie  AliexpressKupuję tam zabawki za np. 3 dolary, przesyłka do Polski jest darmowa i trwa co prawda do 4 tygodni, ale jestem póki co zadowolona z tego co otrzymałam.

Kojec to temat na przyszłość, jeszcze się nie zastanawiałam nad firmą i wielkością. Tak samo z łóżeczkiem turystycznym, które nie wiem czy będzie potrzebne.

PLIKI DO ŚCIĄGNIĘCIA

 

Stworzyłam listę, na której znalazły się według mnie potrzebne rzeczy dla maluszka. Celowo nie pisałam ilości sztuk przy niektórych pozycjach. To sprawa indywidualna i każda zdecyduje ile zakupic np. pieluszek flanelowych i tetrowych.  Na liście nie ma też ubranek. Wydaje mi się, że tutaj też nie ma nakazu kupowania 5 body i 5 kaftaników. Każdy kupuje ile chce i potrzebuje. Jednej z nas przydały się body i kaftaniki, ktoś inny znowu wolał śpiochy dla dziecka.

Moja lista jest w kilku kolorach do wyboru. Jest też wersja pionowa i pozioma oraz wersja wypełniona i niewypełniona.

wyprawka_dla_Dziecka_wersja_polaczonaWersja pionowa turkusowa – DOWNLOAD

Wersja pionowa fioletowa – DOWNLOAD

wyprawka_poziom_niewypelniona

Wersja pozioma turkusowa, niewypełniona – DOWNLOAD

Wersja pozioma fioletowa, niewypełniona – DOWNLOAD

 

Ikony zostały pobrane z Freepik

 

Jeśli macie jakieś sugestie odnośnie rzeczy dla dziecka to piszcie :) Bardzo Was o to proszę.


Ładowarka samochodowa do urządzeń mobilnych GP

Niestety muszę przyznać, że obecnie nie wyobrażam sobie życia bez telefonu i komputera. Prawda jest też taka, że staliśmy się niewolnikami tych urządzeń. Ale tak już jest i trzeba się z tym pogodzić, bo nie znam osoby, która zrezygnowałabym z komórki :)

Od dwóch tygodni mam przyjemność, dzięki Streetcom, testować urządzenia GB Baterries. Możecie przeczytać mój poprzedni post na temat Ładowarki ściennej, którą używam cały czas. Jest poręczna, dzieki niej używam mniej ładowarek.

Dzisiaj chciałabym pokazać Wam ładowarkę do samochodu. Mój mąż ma w samochodzie radio z wejściem USB, przez które ładuje swój telefon. Niestety ja takiej możliwości nie mam i są przypadki, że wracam do domu i telefon mam rozładowany. Dzięki samochodowej ładowarce GP (model GP CC61) nie mam już takiego problemu.

 

 

 Ładowarka wyposażona jest w 3 porty USB. Dwa o mocy 2,4 A i jedno o mocy 1,5 A.

 

 

Czy trzy porty USB przydadzą się w samochodzie? Jeśli jedziemy w długą podróż, to korzystamy zazwyczaj z nawigacji GPS, która potrzebuje ładowania. Korzystamy również z komórki, która potrafi się w ciągu dnia rozładować. Gdy w samochodzie są z nami dzieci, mogą korzystać z tabletu, który również będzie wymagał ładowania, by można z niego korzystać cały dzień. Ładowarka samochodowa GP rozwiąże problem ładowania 3 sprzętów w tym samym czasie.

 

 

Osobićcie korzystam najczęściej z dwóch gniazd USB. Posiadam dwie komórki – jedną prywatną i drugą służbową. Często zdarza się, że jadąc do pracy ładuję obie w samochodzie. To samo robię w drodze powrotnej do domu.

 

 

Czasem korzystam z tabletu, który ładuję  w samochodzie razem z telefonem.

 

 

Jeśli szukacie odpowiedniego prezentu dla swojego mężczyzny, to możecie kupić mu właśnie taką ładowarkę do samochodu. Jej koszt to ok. 90 zł. Osobiście polecam :)

Jak Wam się podoba taki sprzęt?

 

*wpis sponsorowany przy współpracy ze Streetcom

 


Jak wyczyścić sokowirówkę i inne drobne sprzęty AGD

Kilka razy otrzymywałam od Was prośby dotyczące tego, by napisać jak czyszczę robota kuchennego, sokowirówkę i inne drobne sprzęty AGD. Pokażę Wam jak to robię na przykładzie sokowirówki.

 

 

Pamiętajmy, że trzeba trzymać się kilku prostych zasad, używać pewnych sprzętów, a dzięki temu nasze produkty będą zadbane.

Swoją sokowirówkę i robota kuchennego w jednym otrzymałam od mojej mamy w zeszłym roku. Jestem z niego bardzo zadowolona. Za fajną cenę mam dwa sprzęty  i bardzo dobrze się spisują. Problem jest w ich czyszczeniu.

Po zdjęciu części, która jest sokowirówką mój sprzęt wygląda tak:

 

 

Nie tylko sokowirówka nadaje się do czyszczenia, część będąca robotem, mocą dla sprzętu, też nadaje się do przetarcia. Wycieramy sprzęt wilgotną szmatką. Pamiętajmy o wszystkich zakamarkach.

 

 

Po kolei czyścimy wszystkie części pod bieżącą wodą.

 

jak_wyczyscic_sokowirowke_male_agd_1a

 

Część będąca sokowirówką zbudowana jest z trzech części: pokrywki, sitka i pojemnika, w którym zbierają się resztki owoców.

 

jak_wyczyscic_sokowirowke_male_agd_1b

 

Resztki jedzenia wyrzucam do kosza, a następnie płuczę części pod bieżącą wodą.

jak_wyczyscic_sokowirowke_male_agd_1c

 

Sitko myję zwykłą gąbką do mycia naczyń, gdyż wymaga szorowania.

 

 

Do mycia pozostałych części używam szczotki do zębów.  Ostatnio zakupiłam też szczotkę do mycia butelek, która w zestawie zawiera mniejszą, idealną szczotkę nadającą się do czyszczenia „dziubka” sokowirówki, którym leci sok. To tam zbiera się najwięcej resztek, które są idealnym miejscem dla bakterii.

 

 

Po wstępnym umyciu sprzętu wkładam go do zmywarki i dzięki temu jest idealnie czysty.

 

 

Myjąc drobne sprzęty AGD należy pamiętać o:

  1. Myjemy sprzęty na bieżąco po wyciśnięciu soku, wyrobieniu ciasta itp. Nie dopuszczajmy do zaschnięcia produktów, które używaliśmy. Gdy tak zrobimy czyszczenie będzie trudniejsze i wymagało odmoczenia zaschniętych części.
  2. Używajmy gąbki do mycia naczyń, szczotki do zębów, szczotek do butelek. Wszystkiego co ułatwi nam pracę i dostanie się do trudno dostępnych miejsc.
  3. Myjmy sprzęty w zmywarce. Zanim to jednak zrobimy przeczytajmy w instrukcji, czy producent zaleca mycie poszczególnych elementów w zmywarce, czy jednak nie służy im wysoka temperatura.

 

Mycie których sprzętów sprawia Wam najwięcej trudności i zabiera najwięcej czasu? 


Ładowarka ścienna GP Batteries

Żyjemy w czasach, w których nie rozstajemy się ze swoimi urządzeniami mobilnymi. Korzystamy z komórki tabletu i laptopa.  Moja komórka ma już ponad rok i niestety bateria starcza mi na niecały dzień, to samo z tabletem w którym możliwość pracy bez podłączenia do prądu, to tylko kilka godzin.

Musimy zatem często ładować nasze sprzęty, korzystać z kilku ładowarek, które nie zawsze mieszczą się w kontakcie.

Firma GB Batteries wypuściła na rynek ładowarkę ścienną wyposażoną w dwa porty USB, dzięki którym ładowanie naszych sprzętów jest  łatwiejsze.

 

 

W zestawie znajdziemy również  przewód Micro USB o długości 2 metrów. Sprawdzi się, gdy gniazdo leży w znacznej odległości  od stołu, biurka i innych mebli. Kabel użyjemy również jako połączenie komórki z komputerem.

Ładowarki ściennej GP WA41 używam do ładowania tabletu i komórki. Używam kabli usb, które są dołączone do oryginalnych ładowarek. Plus jest taki, że ładowarka zajmuje tylko jedno gniazdko, a w tym samym czasie ładują się dwa sprzęty.

 

 

Producent informuje, że z jednego gniazda USB ładowarki można uzyskać prąd od 1 A aż do wartości 2,4 A. To bardzo dużo, sama zauważyłam, że tablet ładuje się dużo szybciej niż przy użyciu standardowej ładowarki.

 

 

Koszt ładowarki to 99 zł i kupimy ją w dużych sklepach ze sprzętem AGD np. TUTAJ

Sprzęt uważam za przydatny i warto go mieć w domu. Z pewnością będą go brała ze sobą na wyjazdy, dzięki temu ograniczę ilość ładowarek.

Jak Wam się podoba taki sprzęt?

 

*wpis sponsorowany przy współpracy ze Streetcom

 


Produkty, które mogę polecić – moje ostatnie zdobycze

Chciałabym pokazać Wam produkty, które otrzymałam do testów lub produkty, które sama zakupiłam i uważam, że są godne polecenia. Zebrało się kilka pozycji i zapraszam Was na przegląd:

Kostki toaletowe Brait

Produkty Brait otrzymuje regularnie do testów i jestem z nich bardzo zadowolona. Jakiś czas temu otrzymałam nowe kostki toaletowe o trzech zapachach: Pine, Oceanic, Lemon i Flowers.

 

 

Moimi ulubieńcami są zapachy Flowers i Lemon. Lubię delikatne zapachy i takie mocne leśne i morskie nie przypadły mi do gustu. Są ładne, ale w swojej łazience ich nie stosuję :)

 

Ściereczka Vileda ActiFibre

Widziałam reklamy w telewizji nowej ściereczki i Viledy i zamierzałam ją kupić, ale zawsze zapominałam. Udało mi się otrzymać komplet ściereczek do testów dzięki portalowi Streetcom

 

 

Używam ją już ponad tydzień. Swoje miejsce znalazła w kuchni i bardzo dobrze się tam sprawdza. Jest chłonna, potrafi wchłonąć ok. 100 ml wody. Bardzo dobrze poleruje zlew, kuchenkę indukcyjną. Polecam.

 

vileda_actifibre_anigif

 

Dla 3 pierwszych osób, które napiszą komentarz pod wpisem, mam ściereczkę Vileda :) 

 

Produkt W5 z Lidla do czyszczenia piekarnika

Całą paczkę produktów z Lidla otrzymałam niedawno od sklepu i jestem z tych produktów bardzo zadowolona.

 

w5_lidl_1

 

https://instagram.com/perfekcyjnawdomu/

W ostatnim czasie zabrakło nam środka do czyszczenia szyby kominkowej i postanowiłam wypróbować środek do czyszczenia piekarnika.

 

 

Bardzo dobrze czyści piekarnik, ale idealnie sprawdza również się do czyszczenia szyby kominkowej. Nie spływa po szybie, wystarczy 10 minut i wycieramy ją do czysta. Wczoraj okazało się, że tego samego środka używa moja koleżanka, a wcześniej nie rozmawiałyśmy o tym :)

 

Ładowarka ścienna GP

To jeden z trzech produktów, które otrzymałam w ramach współpracy z producentem. Jako pierwszą chciałam Wam pokazać ładowarkę ścienną, która zastąpi dwie ładowarki do naszych urządzeń.

 

 

Ładowarka wyposażona jest w dwa wejścia usb. Dzięki niej ładuję równocześnie swój tablet i telefon komórkowy.

 

 

Organizatory na kable

Kupiłam je jakiś czas temu w Tigerze. Dopiero od września sklep ten jest w Katowicach, a wcześniej często widywałam je na innych blogach.

 

 

Można je kupić w różnych kolorach, ja wybrałam kolor biały. Ich koszt to 10 zł. Bardzo je lubię, bo dzięki temu kable nie leża na podłodze.

 

 

Brait – płyn do mycia drewna i paneli

 

 

Ma ładny, delikatny zapach. Pozostawia na panelach połysk. Polecam, mimo, że jest porównywalny do innych środków dostępnych w sklepach.

Skarpety Oysho

Nie mają nic wspólnego ze sprzątanie i organizacją w domu, ale bardzo je lubię i są idealne na chłodne wieczory.

 

 

Po obowiązkach domowych przychodzi czas na odpoczynek :) Dobra herbata, ciepłe skarpety, koc i wspólne oglądanie filmów z mężem :) Czasem pisanie dla Was postów.

 

 

Może Wy polecicie mi jakieś produkty, które ostatnio kupiliście i jesteście z nich zadowoleni :)